GÓRA

Koncepcja budowy transatlantyków

Mityczne Tytany

    "Titanic" - nazwa ta wywodzi się z mitologii greckiej i przypisywana jest mitycznym Tytanom, czyli gigantycznym stworom o wielkich rozmiarach, sile i mocy. Opowieść o wojnie Tytanów i ich zgładzeniu przez bogów olimpijskich stanowi podstawę mitologii starożytnych Greków.
    Słowo "tytan" w języku polskim oznacza 'osobę ogromnych rozmiarów lub posiadającą wielką siłę charakteru; olbrzyma, giganta'. Natomiast wyrażenie "tytaniczny" jest utożsamiane ze zbiorem takich cech, jak: 'przekraczający normalne siły ludzkie, potężny, kolosalny, wytrzymały, olbrzymi, nieprzeciętny, nadludzki'.

    Pomysłodawcą tej nazwy podobnie, jak w przypadku całej serii nowych olimpijskich parowców był sam Bruce Ismay, reprezentujący linię White Star. Od tej pory Titanic stał się znakiem firmowym linii White Star. Trzy potężnych rozmiarów liniowce, sygnowane przedrostkiem R.M.S (Royal Mail Stemships), były nazywane odpowiednio: Olympic, Titanic i Britannic. Ten ostatni z wielkiej trójki statków pierwotnie okrzyknięty jako 'Gigantic' (nazwa ta występuje na plakatach i folderach reklamowych oraz pierwotnych planach budowy). Wkrótce jednak statek ten otrzymał nazwę Britannic w hołdzie dla brytyjskiej ziemi, która go "zrodziła". Tradycją linii White Star było nadawanie przymiotnikowych nazw tym ogromnym statkom, koniecznie z przyrostkiem "ic" w nazwie. W ten oto sposób chciano dodatkowo podkreślić moc i potęgę monstrualnych parowców. Te trzy kolosalnych rozmiarów statki zapowiadały zupełnie nową erę, erę triumfu transatlantyckich parowców. Hucznie zapowiadane olbrzymie parowce maiły być praktycznie identycznych rozmiarów i kształtów, ale to Titanic jako jedyny maił być prawdziwie lśniącą gwiazdą.

Titanic był dziełem jego życia

    29 lipca 1908 r. przedstawiciele brytyjskiej linii żeglugowej White Star z Brucem Ismayem na czele przybyli do stoczni Harland and Wolff w Belfaście i przedstawili wstępną koncepcję oraz nakreślony zarys budowy nowych statków pasażerskich klasy olimpijskiej. Twórcą szczegółowych i precyzyjnych planów budowy gigantycznych parowców był Thomas Andrews, naczelny kierownik i rysownik w stoczni Harland and Wolff. Andrews był perfekcjonistą, doskonale znał wszystkie mocne i słabe punkty statku. Wierzył w znaczenie innowacyjnych technologicznie wodoszczelnych przedziałów, ale miał jednocześnie świadomość ich ograniczeń. Thomas Andrews z inżynieryjną precyzją doglądał i nadzorował praktycznie każdy detal statku oraz plan dziewiczego rejsu Titanica. To bezprecedensowe w historii budowy statków pasażerskich przedsięwzięcie miało być zwieńczeniem, a zarazem największym osiągnięciem jego wieloletniej bogatej i naznaczonej pasmem nieustających sukcesów kariery. Titanic to było dzieło jego życia.

Milionerowy Kapitan

    Zaszczyt przewodzenia dziewiczej wyprawie Titanica przez ocean Atlantycki spotkał Edwarda J. Smitha, doświadczonego żeglarza i kapitana. Próżno było szukać kapitana z bogatszym doświadczeniem od tego, jakie posiadał Smith. Pod banderą samej tylko linii White Star Smith maił przepłynięte ponad dwa miliony mil morskich. Żaden inny wilk morski nie był tak sławny i równie mocno ceniony zarówno wśród członków załogi, jaki i samych pasażerów. Ktoś kiedyś nawet określił go: "milionerowym kapitanem". Kapitan Smith z miejsca objął dowodzenie na Olympicu, jak tylko statek ten rozpoczął posługę. Wkrótce jednak dobiegła końca budowa Titanica i Smith dostąpił zaszczytu kierowania statkiem, aby po 26 latach pracy dla White Star Line dowodzić swoim ostatnim rejsem zanim, mając 62 lata przejdzie na zasłużoną emeryturę.
    Smith miał doskonałą reputację, cieszył się zaufaniem pasażerów opartym na jego wieloletnim doświadczeniu. Zapytany o to, jak podsumowałby ponad 40 lat doświadczenia na morzu: "Mogę jedynie powiedzieć - wspaniałe. Nigdy nie przydarzył mi się żaden wypadek czy inny incydent warty uwagi. Nigdy też nie widziałem żadnego wraku ani żaden statek którym dowodziłem nie zatonął, nigdy nie miałem przypadku bycia w sytuacji zagrożenia mojego okrętu, która mogłoby zakończyć się katastrofą" - dodaje.

Przybycie "Tytana"

    Po przeprowadzeniu kontrolnych prób i testów, wieczorem 2 kwietnia 1912 roku Titanic ostatecznie opuścił stocznię w Belfaście, aby następnie zawinąć do portu w Southampton w Anglii. Właśnie rozpoczyna się ostatni etap gorączkowych przygotowań do dziewiczego rejsu przez Atlantyk. Statek przybył z rana 3 kwietnia do nowo zbudowanego doku "White Star", skonstruowanego specjalnie dla zacumowania Olympica i Titanica. W prawidłowym wejściu i ustawieniu kolosalnego statku w przygotowanym doku pomagało aż 5 holowników.
    Dziewiczy rejs Titanica jest zaplanowany na 10 kwietnia. Jednakże już w pierwszych dniach przygotowań do podróży pojawił się poważny problem. Z powodu ogólnokrajowego strajku górników, Anglia borykała się z przerwami w dostawach węgla. Brakowało go również w Southampton. Tak gigantyczna maszyna parowa wymagała ogromnej ilości tego surowca, aby móc spokojnie przepłynąć przez ocean i dotrzeć do celu. Linia White Star stanowczo podtrzymywała zaplanowany termin rejsu statku i dokładała wszelkich starań, aby szybko rozwiązać ten problem. I tak się stało, kotły węglowe Titanica napełniono 4,427 tonami węgla pobranego od sześciu statków transportujących węgiel, które stały w portach z powodu strajku w kopalniach.

Królewski Parowiec Pocztowy

    Port w Southampton był głównym punktem zaokrętowania pasażerów i załadunku towarów oraz zaopatrzenia na pierwszą wyprawę Titanica przez Atlantyk. Przygotowanie wyżywienia dla ponad dwóch tysięcy ludzi na blisko tydzień nie było wbrew pozorom taką prostą sprawą. Na samo jedzenie i picie składało się m. in. 40 ton ziemniaków, ponad 6000 funtów masła i ponad dwie tony kawy. Dodatkowo załadowano 20 tyś. butelek piwa i grubo ponad 15 tysięcy litrów wody mineralnej, która miała gasić pragnienie pasażerów Titanica.

    Transatlantycki szlak żeglugowy był również doskonałą okazją do wymiany różnego rodzaju towarów, pomiędzy Europą i Ameryką. Tę okoliczność wykorzystali m. in. pocztowcy. Świadczy o tym fakt, że Titanic transportował setki worków pocztowych, w specjalnie wygospodarowanym w tym celu przedziale pocztowym. Znajdował się on w części dziobowej statku. Niestety, w wyniku kolizji Titanica z górą lodową to niefortunne usytuowanie magazynu poczty zbierze tragiczne żniwo w postaci śmierci jej pracowników. Ten właśnie przedział zostanie zalany wodą jak jeden z pierwszych. Przedrostek 'R.M.S' oznacza "Royal Mail Steamer" (Królewski Parowiec Pocztowy) i wskazuje, że statek mógł normalnie transportować pocztę adresowaną przez Brytyjską Monarchię do Stanów Zjednoczonych.

    Titanic stoi zacumowany przy nabrzeżu w porcie w Southampton. Do inauguracyjnego rejsu zaplanowanego na środę, 10 kwietnia pozostał równo tydzień. Trwa załadunek statku w zapasy węgla i żywności, odbywają się ostatnie inspekcje techniczne i sprawdzenia systemów, kontrolowany jest stań wykończenia kabin oraz pomieszczeń, które wkrótce zostaną oddane do użytku pasażerom, oczekującym z niecierpliwością wejścia na pokład. Po krótkich postojach w Cherdburgu (Francja) oraz Queenstown (Irlandia), Titanic rozpocznie swoją transatlantycką podróż do Nowego Yorku.