GÓRA

Kapitan Edward John SMITH

    Edward John Smith urodził się w niedzielę, 27 stycznia 1850 roku w Hanley Staffordshire (Anglia). Był synem garncarza Edwarda Smitha i Catherine Smith. Uczęszczał do szkoły Etruria British School. W wieku 13 lat postanowił udać się do Liverpoolu i rozpocząć swoją żeglarską przygodę. W roku 1880 wstąpił do White Star Line, aby po 7 latach służby objąć swoje pierwsze, samodzielne dowództwo jako kapitan. Dowodził m. in. takimi jednostkami, jak: Republic, Coptic, Majestic, Baltic, Adriatic, Atlantic, a także Olympic, na którym służył po raz ostatni zanim otrzymał awans na Titanica.

    Smith bardzo szybko wypracował sobie znakomitą reputację, zarówno wśród pasażerów jak i członków załogi. Jego popularność oraz autorytet urosły do takich rozmiarów, że niektórzy pasażerowie chcieli pływać na Atlanticu tylko pod jego dowództwem. W roku 1904 Edward J. Smith był już głównodowodzącym kapitanem floty statków linii White Star, a powierzanie mu sterów najnowszych statków, podczas ich dziewiczych rejsów stało się rutyną. Dlatego też nie było niespodzianką to, że Smith obejmie dowodzenie na Titanicu, w jego dziewiczym rejsie przez Atlantyk w kwietniu 1912 roku. Ogromna odpowiedzialność, jaka spoczywała na kapitanie była oczywiści należycie wynagradzana. Smith za swoją służbę otrzymywał pensję w wysokości 1,250 funtów rocznie oraz dodatkowo tzw. bezkolizyjny bonus o wartości 200 dolarów.

    Prywatnie Smith był mężem damy o imieniu Elenor. Mieli jedną córkę - Helen Melville. Wszyscy troje mieszkali w imponującym domku z czerwonej cegły w Southampton.

    10 kwietnia 1912 Edward John Smith ubrany w melonik i długi płaszcz wziął taksówkę spod swojego domu i udał się do portu w Southampton. Wszedł na pokład Titanica o godzinie 7 rano, aby przygotować statek do kontroli Departamentu Handlu, wytyczonej na godzinę 8:00. Natychmiast udał się do swojej kabiny w celu odebrania raportu o stanie statku od naczelnego oficera Henryego Wildea.
    O godzinie dwunastej w południe Titanic rozpoczyna swoją pierwszą trans atlantycką podróż. Podczas manewru pełnego wyjścia w morze statek omal nie zderzył się z inną jednostką, o wymownej nazwie - "New York". Błyskawiczna reakcja kapitana Smitha pomaga na szczęście uniknąć przedwczesnego końca dziewiczego rejsu. Statki mijają się w odległości zaledwie 120 cm od siebie. Ta niefortunna sytuacja została przez niektórych odczytana, jako zły znak mając jednocześnie na uwadze fakt, iż Olympic znajdujący się pod dowództwem kapitana Smitha 20 września 1911 roku miał niegroźną kolizję ze statkiem H.M.S Hawke.

    Podczas podróży na Titanicu kapitan Smith zwykle spożywał posiłki przy małym stoliku w salonie jadalnym lub w swojej kabinie. Jednakże wieczorem, 14 kwietnia wziął udział w uroczystej kolacji - która odbyła się w jadalni pierwszej klasy - wyprawionej na cześć Georgea Widenera i jego rodziny. W tym zamkniętym gronie wybrańców znalazła cała śmietanka wytwornego towarzystwa, która podróżowała Titanicem. W trakcie tej kolacji kapitan Smith został kilkukrotnie zawiadomiony telegramami, zawierającymi informację o dryfującym lodzie. Szybko zatem uznał to za stosowny pretekst, aby odstąpić od stołu i udać się na mostek. Czy instynkt starego wilka morskiego, jakim niewątpliwie Smith był obdarzony dawał mu jakieś przeczucia?
    Drugi oficer Charles Lightoller pełnił w tym czasie wartę i gdy podszedł do niego Smith obaj dyskutowali chwilę o warunkach atmosferycznych. Smith wyraźnie przykazał Lightollerowi, aby natychmiast alarmować go, jeśli cokolwiek zmieni się w pogodzie lub wydarzy na statku. Następnie w spokoju udał się do swojej kajuty.
    Niestety, pomimo tego że kapitan w trakcie całego weekendu otrzymał kilkanaście wiadomości z ostrzeżeniami o lodzie - głównie od statków Baltic, Caronia, Amerika i Californian - jedynie te, które napłynęły od załogi statku Caronia zostały oficjalnie odnotowane (zgodnie z późniejszymi zeznaniami ocalałych członków załogi). Oficerowie stwierdzili także, że byli nieświadomi innych ostrzeżeń.

    Około godziny 23:40 Titanic nieszczęśliwie ociera się o górę lodową, znajdującą się na jego kursie. Towarzyszący temu wstrząs natychmiast obudził kapitana Smitha, który nie zwlekając pognał na mostek. Tam otrzymawszy raport o wypadku od pierwszego oficera Williama Murdocha przeprowadza szybką inspekcję wraz z głównym konstruktorem statku Thomasem Andrewsem.
    Pierwszy wydany przez kapitana Smitha rozkaz dotyczy przygotowana szalup ratunkowych do opuszczenia na wodę. Jednakże dość długo zwleka z podjęciem jednoznacznej decyzji o ewakuacji, jakby nie do końca zdając sobie sprawę z tego, co nieuchronnie ma nastąpić. Być może żywił jeszcze nadzieję, że Titanic po zamknięciu wodoszczelnych grodzi mimo wszystko utrzyma się na powierzchni wody. Wkrótce jednak drugi oficer Lightoller udaje się do Kapitana po rozkazy, które ten ostatecznie wydaje. Po dziś dzień pozostaje nierozstrzygnięte, kto podjął decyzję o ewakuacji w pierwszej kolejności kobiet i dzieci. Jedno jest pewne, nie było jako takiego zakazu wstępu do szalup ratunkowych dla mężczyzn. Jednakże niektórzy z oficerów błędnie interpretowali wytyczne Smitha, pozwalając na zajmowanie miejsc w łodziach wyłącznie kobietom i dzieciom.

    Zaskakująco mało wiadomo o aktywności kapitana Smitha w ostatnich dwóch godzinach katastrofy statku. Wyglądało na to, jakby jego wspaniałe umiejętności przywódcze nagle go opuściły. Ogarneła go niemoc i bezsilność, a strach kompletnie sparaliżował. Ostatni raz widziano go na mostku, kiedy wydawał załodze ostatnie polecenia - nakaz opuszczenia statku. Smith nie próbował się ratować. Honor żeglarski w obliczu dramatu i niemożliwości ocalenia statku i pasażerów nakazał mu wziąć pełną odpowiedzialność za katastrofę. Pozostał na swoim kapitańskim posterunku do końca. Jego ciało nawet jeśli było odnalezione, nigdy nie zostało zidentyfikowane.

    29 lipca 1914 roku w Lichfield w Anglii został odsłonięty ogromnych rozmiarów pomnik kapitana Edward J. Smitha. Uczyniła to jego córka Helen. Monument wyszedł spod dłuta Kathleen Scott (1870-1947), wdowy po kapitanie Robercie Falconie Scott.
    Tablica pamiątkowa ku pamięci Edwarda Johna Smitha została umieszczona w 1913 roku na ratuszu Hanley Town Hall. Po kilku latach została jednak przeniesiona do Etruria Middle - dzisiejszej szkoły średniej, do której za młodu uczęszczał legendarny kapitan Titanica.